CEL WIZYTY HANDLOWEJ

WPIS W RAMACH CYKLU #stomyśliosprzedaży

💭SZEF: Czemu jedziesz do tego Klienta?

💭TY: Będę w pobliżu, to go odwiedzę. Trzeba przecież budować relacje.

______________

💭SZEF: Czemu nic jeszcze nie sprzedałeś firmie X? Byłeś tam już 6 razy w tym kwartale.

💭TY: Zastanawiają się jeszcze. Mówią, że zamówią za jakiś miesiąc.

______________

💭SZEF: Jakie plany na dzisiaj?

💭TY: Jadę do firmy X. Może uda mi się coś im sprzedać. Ostatnio było blisko.

______________

 

💡 ZNASZ TE TEKSTY?

Może nie zawsze wypowiadane są na głos. Może używasz innych słów.

Ale czy masz plan na swoją sprzedaż?

Domyślam się, że masz cel na miesiąc/kwartał/rok, w zależności od tego jak pracujesz. Wskaźniki przecież wyznacza Ci organizacja, w której pracujesz.

Ale czy masz ⭐CEL⭐ na konkretną ⭐ROZMOWĘ⭐ z Klientem? Na każdą ⭐WIZYTĘ⭐ u niego?

Powiesz pewnie – mam oczywiście – chcę sprzedać.

Tyle, że nie zawsze możesz zrobić to podczas pierwszego spotkania.

Podtrzymujesz relacje odwiedzając Klienta – czyli co robisz? Pijesz kawę? Gadasz o pierdołach? A może kolejny raz opowiadasz o swoich rewelacyjnych produktach?

 

CEL każdego handlowca to sprzedać – to naturalne.

 

Natomiast celem rozmowy z Klientem, wizyty u niego mogą być różne inne elementy, np.:

♦ Dowiedzieć się jakie plany ma Klient na najbliższy kwartał

♦ Ustalić proces decyzyjny w organizacji

♦ Dowiedzieć się o najważniejsze elementy dotyczące współpracy z przedstawicielami takiej firmy jak Twoja

♦ Ustalić jakie dotychczasowe doświadczenia miał Klient w zakresie tego, co oferujesz (pozytywne i negatywne)

♦ Poznać styl komunikacji Klienta

♦ I wiele innych

Po tak ustalonych celach jesteś w stanie stwierdzić, czy udało Ci się ten cel zrealizować. I chociaż nie sprzedałeś, to w momencie kiedy szef zapyta Cię o efekty wizyty, będziesz w stanie powiedzieć coś więcej poza tym, że nad tym pracujesz 😊

 

🔥🔥🔥PAMIETAJ! 🔥🔥🔥

Każda wizyta, niezależnie od tego czy trwa minutę, czy godzinę musi mieć CEL. Inaczej nie posuniesz się ani kroku. Jedyne co osiągniesz, to poczucie zmarnowanego czasu i frustrację z powodu kolejnej nieefektywnej wizyty handlowej.